<p class="ql-align-justify">Mija 70 lat od jednego z największych i najbardziej niechlubnych procesów pokazowych, które odbyły się w powojennej Czechosłowacji. Przed Sądem Najwyższym w Pradze stanęło wówczas czternastu komunistycznych funkcjonariuszy. Wśród nich był Otto Šling. Sąd skazał jedenastu z nich na karę śmierci, konfiskatę majątku i utratę praw obywatelskich. Wszyscy oskarżeni odmówili skorzystania z prawa do odwołania, a po odrzuceniu przez prezydenta Klementa Gottwalda ich próśb o ułaskawienie zostali straceni 3 grudnia 1952 roku.</p><p class="ql-align-justify"><br></p><p class="ql-align-justify">Karel Šling jest ostatnim bezpośrednim potomkiem jednego z jedenastu skazanych mężczyzn. W wieku siedemdziesięciu pięciu lat nie sprawia wrażenia szczęśliwego i spokojnego człowieka. W ciągu ostatnich osiemdziesięciu lat jego rodzina została dwukrotnie poddana publicznej nagonce. Karel Šling wraz z rodziną do dziś boryka się z traumą po wydarzeniach, na które nie miał wpływu. Koszmary o straconych członkach rodziny śnią mu się do dnia dzisiejszego...</p>